Ozdoby walentynkowe


Co powiecie na namiastkę Walentynek w mieszkaniu? Tak o, dla pozytywnego myślenia.


Szukamy skrawków materiału, dobieramy lamówkę, kawałek wstążeczki, koraliki, kwiatki czy cokolwiek co odzwierciedla Wasz styl i zabieramy się do roboty!


Na początek wycinamy serca z materiału.
Możemy narysować na kartce szablon, złożyć materiał na pół i przypiąć go do niego szpilkami. Obrysować i po prostu wyciąć. Wtedy będziemy mięli pewność, że każde kolejne będą takiej samej wielkości. Jeśli taką mamy wizję, to byłby dobry plan.
Możemy również wyciąć je „na oko”. Co prawda, pewności, że będą takie same nie mamy, ale myślę, że wyjdą równie urocze . Bo zrobione przez Was!
Tą właśnie metodę wybrałam ja.



Na całość zużyłam nie więcej materiału niż dwa razy 30x30cm. Skrawki ociepliny, ok. 150cm lamówki i kawałki starych wstążek. Można by ozdobić je koralikami, np.: obramować nimi serca, wyszyć jakiś wzór lub doszyć zwisające koralikowe sopelki. Możemy również uszyć kokardy czy kwiaty z kawałków koronki lub innego ozdobnego materiału. Geometryczne wzory również by się pięknie prezentowały! Nadałyby one naszemu wnętrzu bardzo oryginalnego i nowoczesnego charakteru.


Zszywamy dwa kawałki wcześniej wyciętego serca za pomocą ściegu owerlokowego lub ściegiem podstawowym, a następnie obrzucamy zygzakiem, żeby materiał nam się nie strzępił i nie podwijał przy przyszywaniu lamówki.
Serca nie zszywamy do końca, pamiętamy o zostawieniu otworu na komfortowe wypchanie go ociepliną.

Szycie jest tak proste, że jeśli nie mamy maszyny, spokojnie można wykonać je ręcznie!



Zabieramy się do przyszycia lamówki. Lamówkę składamy na pół na wcześniej obrzuconych brzegach materiału, przypinamy szpileczkami, aby uniknąć nieestetycznych marszczeń podczas szycia. Końcówki wstążek warto lekko stopić nad płomieniem by pozbyć się niepotrzebnych skrawków nici. Mnie one zawsze denerwują i utrudniają mi prace.
Pamiętamy również o zostawieniu otworu na ocieplinę, jednak nie ucinamy lamówki. Przytniemy ją już po wypchaniu.


Nakładamy ociepliny ile dusza zapragnie. Znów obrzucamy pozostawiony brzeg zygzakiem, nakładami na to stopioną i przyciętą na odpowiednią długość lamówkę i szyjemy!



Teraz już tylko pozostaje ozdabianie. Uwolnij wyobraźnie, daj nowe życie resztkom z szafy i twórz!


Oto efekt mojej pracy!



Jak myślicie, gdzie je przywiesimy? Karnisz, ściana, pokój dziecka, lampa, a może lustro lub kwiaty w wazonie? Jakie są Wasze pomysły?